Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.

Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.






Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.


Wesprzyj nas!

Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.
Wesprzyj nas!

Nie dla genderowej cenzury!
Rząd chce karać za krytykę postulatów aktywistów lgbt i wyrażanie poglądów o płciowości zgodnych z biologią


3 lata więzienia za mówienie, że są tylko dwie płcie, sprzeciw wobec udziału biologicznych mężczyzn w zawodach dla kobiet, zwrócenie się do kogoś innym zaimkiem niż ten ktoś sobie życzy lub cytowanie nauczania Kościoła na temat homoseksualizmu? Brzmi nieprawdopodobnie, ale niestety już wkrótce taka może być rzeczywistość w Polsce. Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar przygotował projekt nowelizacji prawa karnego, który pod pozorem walki z nienawiścią, umożliwi genderową cenzurę.
Nowelizacja kodeksu karnego w tym zakresie była przedmiotem umowy koalicyjnej, dlatego niestety obawiamy się, że zostanie ona przegłosowana przez Parlament. Dlatego już teraz apelujemy do Prezydenta Andrzeja Dudy o weto wobec tej ustawy.

 

O czym mówi projektowana ustawa ?

Projekt ustawy przygotowany przez Ministra Sprawiedliwości Adama Bodnara przewiduje nowelizację artykułów 53, 119, 256 i 257 kodeksu karnego, dotyczących przestępstw motywowanych uprzedzaniami. Obecnie do tej kategorii zalicza się przestępstwa popełnione ze względu na przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznaniową bądź bezwyznaniowość. Minister Sprawiedliwości chciałby, aby podobnie były traktowane czyny popełniane ze względu na niepełnosprawność, wiek, płeć orientację seksualną lub tożsamość płciową. Miałyby one zagrożone karą trzech lat więzienia oraz być ścigane z urzędu.
Pozornie ta zmiana wydaje może wydawać się czymś bardzo dobrym. Zdecydowanie warto zwalczać wszelkie formy znieważania, nawoływania do nienawiści, stosowanie przemocy i gróźb. Problemem jest to, że lewicowi ideolodzy (a tacy kierują obecnie resortem sprawiedliwości w Polsce) zupełnie inaczej interpretują to, czym jest nawoływanie do nienawiści czy znieważanie niż przyjęło się powszechnie uważać. Dobrze widać to po trzech niedawnych przykładach z krajów, w których już obowiązują podobne przepisy do tych, które mają zostać wprowadzone w Polsce.

Przykłady rzekomej "mowy nienawiści", która miałaby być karana

W Finlandii Päivi Räsänen, parlamentarzystka i była minister spraw wewnętrznych, została oskarżona przez tamtejszą prokuraturę o podżeganie do nienawiści. Powodem oskarżenia były trzy wypowiedzi (w wywiadzie telewizyjnym, na Twitterze i w ulotce), w których polityk zacytowała fragmenty Pisma Świętego o tym, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę oraz o tym, że homoseksualizm jest grzechem przeciwko naturze. Räsänen skrytykowała ponadto swoją luterańską wspólnotę za dofinansowanie lobby LGBT.
Päivi Räsänen została finalnie uniewinniona przez Sąd Apelacyjny, ale proces, który toczył się przez 3 lata na kolejnych szczeblach sądowych, kosztował ją mnóstwo czasu i nerwów.
W Niemczech nasz znajomy działacz społeczny, Eduard Prols został skazany na 6 tys. euro kary i wpisany do rejestru karnego za „podżeganie do nienawiści” i szerzenie nienawiści przeciwko społeczności LGBT, tylko dlatego, że na zarządzanej przez siebie stronie na Facebooku udostępnił krytycznego wobec postulatów ruchu lgbt mema. W Hiszpanii nauczyciel Jesus Luis Barron Lopez został zawieszony w pracy na pół roku, a jego pensja radykalnie obniżona, za to że na lekcji biologii powiedział, że są dwie płcie i że chociaż istnieją osoby transseksualne, które operacyjnie mogą zmienić swoje genitalia, to jednak genetycznie zachowują chromosomy swojej płci urodzenia. Jego wypowiedź została uznana za "homofobiczną, rasistowskią i patriarchalną, wykazującą pogardę dla innych grup"

Widać to też w wypowiedziach lewicowych polityków i dziennikarzy, którzy jako przykłady czynów, które należałoby karać podają choćby słowa Prezydenta Andrzeja Dudy o ideologii lgbt
„Każdy, kto jak np. prezydent Andrzej Duda powie, że LGBT to nie ludzie, tylko ideologia. będzie musiał odpowiedzieć za swoje słowa” zapowiada poseł Anna Maria Żukowska, przewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewicy.
„Ta ustawa jest potrzebna, dlatego, żeby stworzyć strefę buforową, strefę bezpieczeństwa dla tych osób, które przez ostatnie osiem lat, a szczególnie w okresach kampanii wyborczej parlamentarnej i prezydenckiej, bo słyszeliśmy ze strony prezydenta Andrzeja Dudy, czołowych polityków PiS np. ówczesnego ministra edukacji Przemysława Czarnka haniebne słowa, które były mową nienawiści, zaplanowaną mową nienawiści” przekonuje Minister ds. Równości Katarzyna Kotula.
Okazuje się więc, że ukaranym będzie można zostać nawet za rzeczy, których się nie powiedziało. Prezydent Andrzej Duda, wbrew temu co mu się zarzuca, nigdy nie stwierdził, że osoby homoseksualne nie są ludźmi, określił jedynie że działania takie jak indoktrynowanie młodzieży w szkołach przez aktywistów lgbt są ideologią.

 

Wprowadzenie do polskiego porządku prawnego pojęcia "tożsamości płciowej"
Projekt ustawy jest niebezpieczny także z innego powodu. Wprowadzając do polskiego porządku prawnego pojęcie „tożsamości płciowej”, stanowi on atak na zasadę dychotomicznego podziału społeczeństwa na dwie płcie, co może mieć szerokie negatywne skutki społeczne.

 

Obecne przepisy pozwalają karać za znieważanie i przemoc 
Warto zaznaczyć, że już obecnie obowiązujące przepisy w kodeksie karnym pozwalają karać za znieważanie osób o skłonnościach homoseksualnych. I już teraz bywają nadużywane. Niedawno Mariusz Dzierżawski z fundacji Pro-prawo do życia został prawomocnie skazany na rok ograniczenia wolności w wymiarze 20 godzin prac społecznych miesięcznie oraz zobligowany do przeproszenia społeczność LGBT na prowadzonej przez siebie stronie internetowej i zapłaty 15 tysięcy złotych na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej, za hasła prezentowane na furgonetce, która jeździła po Gdańsku w ramach kampanii „Stop Pedofilii”.

Wprowadzenie dodatkowych przepisów byłoby wyposażeniem lewicowych ideologów w niebezpieczną broń, którą wykorzystywaliby do zastraszania swoich krytyków, ograniczenia debaty publicznej i wprowadzania ideologicznej, genderowej cenzury.

8935 podpisało.
Osiągnijmy 20000 !
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Grupa Proelio z siedzibą w Warszawie, przy ul. Aleja Komisji Edukacji Narodowej 36 / 112B, 02-797 Warszawa. Dane będą wykorzystywane na potrzeby petycji, w celu informowania o kolejnych działaniach oraz w celach statystycznych. Podanie danych jest dobrowolne. Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać lub zażądać ich usunięcia.
Sz. P. Andrzej Duda, Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej

Apelujemy o zawetowanie nowelizacji kodeksu karnego, rozszerzającej katalog przestępstw motywowanych uprzedzaniami o czyny popełniane ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.
Praktyka krajów zachodnich oraz wypowiedzi polityków forsujących te przepisy nie pozostawiają wątpliwości, że ich wprowadzenie nie służyłoby ograniczeniu przemocy fizycznej i słownej, tylko zastraszaniu krytyków postulatów i działań podejmowanych przez aktywistów lgbt.
Pan Prezydent powinien szczególnie rozumieć to zagrożenie, gdyż Pana wypowiedź o „ideologii lgbt” z kampanii prezydenckiej z 2020 r., jest podawana jako przykład czynu, który powinien zostać ukarany. Przewodnicząca Parlamentarnego Klubu Lewicy Anna Maria Żukowska zapowiada: „Każdy, kto jak np. prezydent Andrzej Duda powie, że LGBT to nie ludzie, tylko ideologia. będzie musiał odpowiedzieć za swoje słowa”. W podobnych duchu wypowiadali się też inni politycy koalicji rządzącej.
Zwracamy też uwagę na to, że ustawa wprowadza do polskiego porządku prawnego niestosowane wcześniej pojęcie „tożsamości płciowej”. Stanowi to atak na zasadę dychotomicznego podziału społeczeństwa na dwie płcie i może mieć szerokie negatywne skutki społeczne.
Należy zwalczać wszelkie formy znieważania, nawoływania do nienawiści, przemocy i gróźb. Ale do tego wystarczy stosowanie już obecnie istniejących przepisów prawa.

Powiesz o tej petycji innym? Udostępnij dalej!