Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.

Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.






Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.


Wesprzyj nas!

Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.
Wesprzyj nas!

Nie dla rozszerzania przesłanek aborcyjnych
Sprzeciwiamy się otwieraniu furtki do aborcji na życzenie przez Ministerstwo Zdrowia


Wielka Brytania – co roku ponad 200 tys. nienarodzonych dzieci zabijanych jest ze względu na rzekome zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiet (220 tys. w 2021 roku)
Hiszpania – na mocy niemal identycznego prawa do polskiej „kompromisowej” ustawy z 1993 r. zabijano nawet 100 tys. dzieci rocznie, ponieważ lekarze powoływali się na wyjątek dotyczący „zdrowia psychicznego”.
Szpital w Oleśnicy, Polska – w latach 2016-2020 r, przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego zabijano w nim 20-30 dzieci rocznie. W 2022 r. pomimo zmiany prawa zabito w nim aż 75 dzieci. Z tego 71 z wadami rozwojowymi, 19 z Zespołem Downa – mimo, że to powinno być nielegalne. Furtką okazało się „zagrożenie dla zdrowia psychicznego”. Większość dzieci zabito w drugim lub trzecim trymestrze, wielu wstrzykując chlorek potasu do serca.
Z ogromnym niepokojem przyjęliśmy kolejne wypowiedzi przedstawicieli władzy w Polsce, w których dali do zrozumienia jakoby zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiet miało być przesłanką pozwalającą na zabijanie nienarodzonych dzieci. „Zagrożenie dla zdrowie psychicznego” jest kategorią bardzo trudno mierzalną, doświadczenie innych krajów pokazuje, że umożliwianie aborcji z takiego powodu jest furtką do aborcji na życzenie. Niestety pierwsze sygnały wskazują na, że z podobnym trendem zaczynamy mieć miejsce w Polsce. Dlatego apelujemy do Premiera, Ministra Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta o wycofanie się ze swoich wypowiedzi (w przypadku nowej Minister Zdrowia - wypowiedzi poprzednika) i powstrzymanie rozszerzania przesłanek aborcyjnych.

 

Na mocy ustawy z 1993 r. w Polsce legalna jest aborcja w przypadku stwierdzenia zagrożenia zdrowia lub życia kobiet.Do 2020 r. poprzez zagrożenie dla zdrowia kobiet rozumiano zagrożenie dla zdrowia fizycznego. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zakazał aborcji eugenicznych, środowiska aborcyjne szukając furtki, która pozwalałaby na dalsze zabijanie dzieci w polskich szpitalach na szeroką skalę, zaczęły twierdzić że ten przepis obejmuje także „zdrowie psychiczne”. Niestety zielone światło do takiej interpretacji tej przesłanki dał Jarosław Kaczyński mówiąc w wywiadzie dla Wprost w 2021 r.: „Wśród możliwości dopuszczania aborcji jest furtka w postaci zdrowia psychicznego. Dla jednych jest to być może nie do przyjęcia, ale można z tego skorzystać”.
Ostatnio taką wykładnię przepisów prawa promowali premier Mateusz Morawiecki, Minister Zdrowia Adam Niedzielski oraz Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. W marcu w Piśmie adresowanym do Szpitala z Białegostoku Rzecznik Praw Pacjenta. stwierdził, że szpital naruszył przepisy prawa odmawiając aborcji pacjentce ze względu na zagrożenie dla jej psychiki. Rzecznik Praw Pacjenta wydał też oświadczenie w którym stwierdził, że„art. 4a ust. 1 pkt 1 ww. ustawy odnosi się także do zdrowia psychicznego kobiety w ciąży” .W czerwcu Minister Zdrowia Adam Niedzielski na konferencji prasowej stwierdził „Zdrowie jest przez nas definiowane bardzo szeroko. To nie są tylko przesłanki związane ze zdrowiem fizycznym, ale też psychicznym”.
Zdrowie psychiczne jest bardzo ważnym elementem zdrowia. Nie chcemy go lekceważyć. Jednocześnie jest kryterium bardzo trudno mierzalnym. Przyzwalanie na aborcję ze względu na taką przesłanką daje ogromne pole do nadużyć, co doskonale widać po przywołanych na początku Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.
W Anglii i Walii formalnie prawo nie pozwala na aborcję na życzenie. Do zabijania nienarodzonych dzieci masowo wykorzystywany jest jednak przepis mówiący o tym, że aborcja jest dozwolona kiedy „ciąża nie przekroczyła dwudziestego czwartego tygodnia i kontynuacja ciąży wiązałaby się z większym niż w przypadku przerwania ciąży ryzykiem uszczerbku na zdrowiu fizycznym lub psychicznym kobiety ciężarnej lub jakichkolwiek dzieci z jej rodziny”. Jak możemy przeczytać w oficjalnych rządowych sprawozdaniach na podstawie tego przepisu przeprowadzanych jest 98% aborcji. Spośród tych 98% „99,9% aborcji zostało zgłoszonych jako wykonane z powodu zagrożenia dla zdrowia psychicznego kobiety. Zostały one sklasyfikowane jako F99 (zaburzenia psychiczne, niewymienione inaczej) zgodnie z Międzynarodową Klasyfikacją Chorób w wersji 10 (ICD-10).” To przekłada się na ponad 200 tysięcy dzieci zabijanych każdego roku.
W Hiszpanii między 1985 a 2010 r. obowiązywało prawo niemal identyczne do polskiej ustawy z 1993 r. Teoretycznie aborcja była niemal całkowicie zakazana, w praktyce była dostępna na życzenie, ponieważ aborterzy masowo wykorzystywali furtkę w postaci zagrożenia dla zdrowia psychicznego. Liczba aborcji z roku na rok rosła i w 2008 r. sięgnęła aż 115 tys. przypadków.
Procesy, które miały miejsce w innych krajach dochodzą także do Polski. Z informacji, które pozyskała Fundacja Pro-Prawo do Życia od Powiatowego Szpitala z Oleśnicy, wynika że w 2022 r. zabito w nim 75 dzieci, z czego 71 z wadami rozwojowymi, posiłkując się furtką w postaci zagrożenia dla zdrowia psychicznego.
Do 2020 r. na mocy przesłanki mówiącej o zagrożeniu zdrowia lub życia kobiety rocznie zabijano 30-50 dzieci. W 2022 r. tylko w jednym szpitalu zabito na mocy tej przesłanki 75 dzieci. Wiele innych szpitali było do tej pory ostrożniejszych. Ale mając przyzwolenie od najwyższych przedstawicieli władzy wkrótce mogą zacząć postępować podobnie jak szpital w Oleśnicy. Tym bardziej, że niektórzy psychiatrzy (współpracujący z organizacjami aborcyjnymi lub po prostu przesiąknięci aborcyjną ideologią) są gotowi wystawiać zaświadczenia o zagrożeniu dla zdrowia psychicznego niemal na zawołanie.
Istnieje poważne ryzyko, że w dłuższej perspektywie czasu ta reinterpretacja prawa przyczyni się do tego, że zabijanych będzie znacznie więcej dzieci niż przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego.
Aborcja ze względu na zagrożenie dla zdrowia psychicznego to przede wszystkim furtka do aborcji na życzenie. Niemniej nie powinna być dostępna także dlatego, że negatywny wpływ odmowy aborcji na psychikę kobiet jest zjawiskiem bardzo wątpliwym. Zwłaszcza jeśli na psychikę kobiet patrzymy długofalowo, a nie tylko na sytuację, jaka jest na moment ciąży. Wiele badań pokazuje, że to zabicie dziecka długofalowo ma szkodliwy wpływ na psychikę kobiet prowadząc do syndrom poaborcyjnego.
Najbardziej obszerna metanaliza poświęcona zagadnieniu wpływu aborcji na psychikę kobiet - przegląd dwudziestu dwóch badań z lat 1995-2009 autorstwa psycholog prof. Priscili Coleman zamieszczona w roku 2011 w „British Journal of Psychiatry” i obejmująca łącznie 877 tysięcy kobiet, w tym ponad 163 tysiące, które dokonało aborcję, jednoznacznie dowodziła istnienia korelacji między poddaniem się aborcji oraz zwiększonym ryzykiem wystąpienia problemów psychicznych. „Kobiety, które poddały się aborcji okazywały się w 81 procent bardziej narażone na doświadczenie problemów psychicznych. W dziesięciu procentach przypadków te zaburzenia były bezpośrednio powiązane z aborcją.” twierdziła autorka raportu. Badania pokazały też, że kobiety po aborcji są o 34 procent bardziej narażone na doświadczenie zaburzeń lękowych i o 37 procent bardziej skłonne do popadnięcia w depresję. Podwaja się też ryzyka związane z uzależnieniem od alkoholu oraz tendencjami samobójczymi
Wiele osób podważa badania prof. Coleman przez to, że jest ona związane ze środowiskiem pro-life. Dlatego warto przytoczyć też badania profesora Davida Fergussona, ateisty, uważającego aborcję za prawo kobiet, który zdecydował się zająć tematem po to by wykazać, że syndrom poaborcyjny nie istnieje. Ku jego zaskoczeniu badania wykazały rzecz przeciwną. „Aborcja może wiązać się z niewielkim wzrostem ryzyka zaburzeń psychicznych” - depresji, stanów lękowych, uzależnienia od substancji psychoaktywnych (alkoholu, narkotyków, leków) i prób samobójczych u kobiet poprzednio zdrowych psychicznie podsumował w raporcie. „Jestem odporny na zarzut braku obiektywizmu, ponieważ jestem zwolennikiem „prawa wyboru”. Wolałbym nie odkryć tego, co odkryliśmy, ale odkryliśmy to. A chcąc być uczciwy intelektualnie, nie mogę publikować wyników tylko tych badań jakie mi się podobają” mówił później.
Aborcja nie jest lekarstwem na problemy związane ze zdrowiem psychicznym, może być za to źródłem nowych problemów.

Liczymy, że  nowa Minister Zdrowia potraktuje sprawę priorytetowo. Nie ma ważniejszego tematu dotyczącego zakresu jej obowiązków niż powstrzymanie zabijania nienarodzonych dzieci. Każdy tydzień przynosi nowe ofiary w szpitalu w Oleśnicy. Jeśli te praktyki nie zostaną zahamowane, wkrótce mogą się rozszerzyć na kolejne szpitale.

4207 podpisało.
Osiągnijmy 10000 !
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Grupa Proelio z siedzibą w Warszawie, przy ul. Aleja Komisji Edukacji Narodowej 36 / 112B, 02-797 Warszawa. Dane będą wykorzystywane na potrzeby petycji, w celu informowania o kolejnych działaniach oraz w celach statystycznych. Podanie danych jest dobrowolne. Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać lub zażądać ich usunięcia.
Sz. P. Mateusz Morawiecki, Prezes Rady Ministrów
Sz. P. Katarzyna Sójko, Minister Zdrowia
Sz. P. Bartłomiej Chmielowiec, Rzecznik Praw Pacjenta

Z ogromnym niepokojem przyjmuję kolejne wypowiedzi o tym, że zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiet miało być przesłanką pozwalającą na zabijanie nienarodzonych dzieci. „Zagrożenie dla zdrowie psychicznego” jest kategorią bardzo trudno mierzalną. Doświadczenie innych krajów pokazuje, że umożliwianie aborcji z takiego powodu jest furtką do aborcji na życzenie. W Wielkiej Brytanii jest pretekstem do zabijania ponad 200 tysięcy dzieci rocznie. W Hiszpanii na podstawie takiej przesłanki zabijano 100 tysięcy dzieci rocznie.

Niestety widać już, że pozostawienie takiej furtki może przynieść podobny efekt w Polsce. W powiatowym szpitalu w Oleśnicy pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego dalej zabija się nienarodzone dzieci z wadami rozwojowymi (co najmniej 71 w 2022 r., w tym 19 z Zespołem Downa). Większość aborcji wykonano w drugim i trzecim trymestrze, wielu dzieciom wstrzykując chlorek potasu do serca, aby przypadkiem nie urodziły się żywe.

Wątpliwy jest też sam fakt negatywnego wpływu odmowy aborcji na psychikę kobiet. Wiele badań pokazuje, że długofalowo to zabicie dziecka ma szkodliwy wpływ na psychikę kobiet prowadząc do syndrom poaborcyjnego.
Proszę o wycofanie się z tych wypowiedzi i powstrzymanie rozszerzania przesłanek aborcyjnych.

Powiesz o tej petycji innym? Udostępnij dalej!