Sz. P. Karol Nawrocki, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Sz. P. Bogdan Święczkowski, Prezes Trybunału Konstytucyjnego
Szanowny Panie Prezydencie,
jesteśmy oburzeni tym, że rząd – łamiąc Konstytucję i bez koniecznych zmian ustawowych – dąży do legalizacji w Polsce jako "małżeństw" związków jednopłciowych zawieranych zagranicą. Do tego sprowadza się bowiem zapowiadane rozporządzenie umożliwiające transkrypcję aktów "małżeństwa" osób tej samej płci. Prosimy Pana Prezydenta, jako najwyższego strażnika Konstytucji, o zaskarżenie tego aktu prawnego do Trybunału Konstytucyjnego natychmiast po jego wydaniu.
Art. 18 Konstytucji RP stanowi jednoznacznie, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Zarówno przebieg prac Komisji Konstytucyjnej, jak i późniejsze orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego wskazują, że celem tego przepisu było nie tylko uprzywilejowanie małżeństwa kobiety i mężczyzny, lecz także wykluczenie instytucjonalizacji związków jednopłciowych.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z 2011 r.: „instytucjonalizacja związku partnerskiego osób tej samej płci i przyznanie im większości (a tym bardziej wszystkich) uprawnień przysługujących małżonkom jest niedopuszczalne w świetle art. 18 Konstytucji”.
W późniejszym orzeczeniu z 2012 r. Sąd Najwyższy wyjaśnił: „W okresie prac nad Konstytucją instytucjonalizacja związków homoseksualnych i konkubinatów osób różnej płci nastąpiła już w niektórych państwach europejskich. Z wypowiedzi uczestników Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego w dniu 4 kwietnia 1995 r. jednoznacznie wynikało, że sformułowanie art. 18 Konstytucji miało uniemożliwić instytucjonalizację związków osób tej samej płci (...). Treść art. 18 jest wyrazem wyboru aksjologicznego dokonanego świadomie, w celu zagwarantowania normatywnego modelu małżeństwa i rodziny, który można w uproszczeniu nazwać »tradycyjnym«”.
Mamy świadomość, że rząd powołuje się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada 2025 r. Należy jednak zauważyć, że prawo rodzinne – zgodnie z art. 81 ust. 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej – pozostaje w wyłącznej kompetencji państw członkowskich. TSUE nie ma uprawnień do kształtowania prawa w tym zakresie. Ponadto Konstytucja RP stanowi najwyższe źródło prawa w krajowym porządku prawnym.
Transkrypcja aktów nie jest jedynie czynnością techniczną. Nie chodzi w niej o to, aby pary mogły uzyskać pamiątkowy dokument. Pociąga ona za sobą daleko idące konsekwencje w wielu dziedzinach prawa, w tym administracyjnym, podatkowym, cywilnym, rodzinnym, pracy oraz ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych. Przedstawiciele koalicji rządzącej otwarcie przyznają, że ten dokument będzie uprawniał m.in. do renty wdowiej, zasiłków rodzinnych czy świadczeń z ZUS (np. zasiłku opiekuńczego).
Choć Premier Donald Tusk zarzekał się na konferencji prasowej, że transkrypcja nie umożliwi adopcji dzieci przez pary jednopłciowe, nie można wierzyć w tę deklarację. Nawet, jeśli rządzący sami nie będą dążyć do umożliwienia adopcji przez takie pary, kwestią czasu będzie, kiedy uczyni to któryś z sądów, wskazując, że małżeństwa nie mogą mieć zróżnicowanych praw.
W praktyce transkrypcja aktów związków jednopłciowych prowadziłaby więc do całkowitego zrównania ich skutków prawnych z małżeństwem, co pozostaje w sprzeczności z art. 18 Konstytucji RP.
Gorąco prosimy Pana Prezydenta o zaskarżenie wspomnianego rozporządzenia.
Szanowny Panie Prezesie,
zwracamy się z pilną prośbą o jak najszybsze rozpoznanie wniosku grupy posłów o zbadanie zgodności z Konstytucją przepisów ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego w zakresie umożliwiającym przeniesienie do rejestru stanu cywilnego, w drodze transkrypcji, zawartego za granicą związku niestanowiącego małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny (sprawa o sygn. K 10/26).
Zapowiedź Premiera Donalda Tuska odnośnie wydania rozporządzenia umożliwiającego transkrypcję aktów „małżeństwa” osób tej samej płci, decyzja Prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o natychmiastowym dokonywaniu tych transkrypcji przez stołeczny USC, a także ostatnie orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego (z 20 marca i 7 maja), które nakazują rejestrację takich aktów w oparciu o wyrok TSUE z 25 listopada 2025 r., wskazują na palącą potrzebę ostatecznego rozstrzygnięcia tej materii.
Naczelny Sąd Administracyjny oparł swoje orzeczenia na argumentacji, że ratyfikowana umowa międzynarodowa ma pierwszeństwo przed polską ustawą. Żadna umowa ani ustawa nie mają jednak pierwszeństwa przed Konstytucją RP, która jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej.
Art. 18 Konstytucji stanowi jednoznacznie, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny i jako takie podlega ochronie oraz opiece państwa. Zarówno przebieg prac Komisji Konstytucyjnej, jak i ugruntowane orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego potwierdzają, że celem tego przepisu było wykluczenie instytucjonalizacji związków jednopłciowych w polskim porządku prawnym.
W obliczu próby obejścia przepisów ustawowych za pomocą rozporządzeń i decyzji administracyjnych, konieczne jest jednoznaczne i szybkie potwierdzenie przez Trybunał Konstytucyjny, że dokonywanie transkrypcji zagranicznych aktów „małżeństwa” osób tej samej płci jest niezgodne z ustawą zasadniczą.