Wraz z nowym rokiem zamknięte zostały oddziały Ginekologiczno-Położniczy oraz Noworodkowy w szpitalu w Leżajsku, a porodówka w Dąbrowie Tarnowskiej przestała przyjmować pacjentki (formalnie zamknięta ma być w lutym). W lutym zamknięty ma zostać oddział noworodkowy w Turku. Okresowo zawieszone zostało funkcjonowanie porodówek w Myszkowie i Ostrzeszowie.
Jest wielce prawdopodobne, że kolejne miesiące przyniosą podobne informacje: ze względu na spadającą liczbę porodów, utrzymywanie wielu oddziałów położniczych przestaje być rentowne
Jak przestrzega rzecznik Naczelnej Rady Lekarskiej Jakub Kosikowski, istnieje ogromne ryzyko, że te oddziały nie zostaną z powrotem otwarte: „Mechanizm znany od lat. Oddział zadłuża szpital. Stymuluje się personel do odejścia. Zgłasza się remont. Po remoncie oddział nie wznawia pracy. Dziwnym trafem ZAWSZE to te same nieopłacalne oddziały” – napisał na portalu X.
Wpisuje się to w smutny trend zamykania kolejnych porodówek. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez wiceministra zdrowia Tomasza Maciejewskiego od stycznia 2024 r. do lipca 2025 r. w kraju zostało zamkniętych 29 oddziałów położniczych.
Zamiast ratować likwidowane porodówki Ministerstwo Zdrowia chce je zastąpić poprzez całodobowe dyżury położnych przy izbach przyjęć oraz SORach jak równiż zapewnienie transportu do szpitali położonych w większej odległości. 30 października opublikowało projekt rozporządzenia w tej sprawie. Realizacja tego pomysłu znacząco obniży standard opieki okołoporodowej, będzie wiązała się z ryzykiem dla zdrowia kobiet i dzieci oraz negatywnie wpłynie na komfort kobiet w tak trudnym i ważnym momencie życia – dlatego przygotowaliśmy apel do Ministerstwa o wycofanie się z tego pomysłu i ratowanie porodówek. W ramach konsultacji publicznych przekazaliśmy go wraz z 12 tys. podpisów.
W związku z brakiem reakcji ze strony Ministerstwa i informacjami o planowanych kolejnych masowych likwidacjach porodówek w mniejszych miejscowościach uruchamiamy nowy apel: do polityków koalicji rządzącej o wycofanie się z tego pomysłu oraz Prezydenta Karola Nawrockiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich Marcina Wiącka z prośbą o interwencję w tej sprawie.
Bezpieczeństwo i komfort kobiet oraz ich dzieci, nie może być przestrzenią, na której będzie się szukało oszczędności finansowych.

