Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.

Dziękujemy za podpisanie petycji.

Zależy nam, aby dotrzeć z nią do jak największej grupy odbiorców,
dlatego bardzo prosimy o jej udostępnienie.






Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.


Wesprzyj nas!

Będziemy też ogromnie wdzięczni za wsparcie finansowe, które pozwoliłoby nam jeszcze skuteczniej działać na rzecz tej kampanii i kolejnych.
Wesprzyj nas!

NIE dla likwidacji porodówek i zastępowania ich porodami na SOR
Rząd planuje zastępowanie oddziałów położniczych w mniejszych miejscowościach dyżurami położnych na izbach przyjęć lub SOR. Wyraź sprzeciw.


Rząd planuje zastępowanie oddziałów położniczych w mniejszych miejscowościach dyżurami położnych na izbach przyjęć lub SOR. Realizacja tego pomysłu znacząco obniży standard opieki okołoporodowej, będzie wiązała się z ryzykiem dla zdrowia kobiet i dzieci oraz negatywnie wpłynie na komfort kobiet w tak trudnym i ważnym momencie życia. Apelujemy o wycofanie się z tego szkodliwego pomysłu!

 

30 października Minister Zdrowia opublikowała projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego, które zapewnić ma dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu położnictwa w regionach pozbawionych porodówek. Projekt zakłada, że tam, gdzie brakuje porodówki, powstaną „punkty porodowe” przy SOR lub izbie przyjęć, gdzie będzie dyżurowała położna, która będzie mogła przyjąć poród lub zdecydować o przewiezieniu kobiety do szpitala specjalistycznego, będą dostępni ratownicy medyczni oraz dostępny będzie całodobowo środek transportu, aby w razie czego móc przewieźć kobietę do innego szpitala. Punkty mają być wyposażone w podstawowy sprzęt i aparaturę medyczną (aparat KTG; kardiomonitor; pulsoksymetr; łóżko położnicze; fotel ginekologiczny; stanowisko do resuscytacji noworodka; urządzenie do nieinwazyjnego wsparcia oddechu; inkubator transportowy), przy nich mają działać poradnie położniczo-ginekologiczne dostępne między poniedziałkiem a piątkiem, w ciągu dnia.

Zmiana z pozoru wydaje się bardzo cenna, kobietom z regionów, w których w najbliższej okolicy nie ma oddziałów położniczych, z pewnością przydałoby się wsparcie. Projektu rozporządzenia nie można jednak analizować pomijając szerszy kontekst, którym jest trwająca likwidacja kolejnych oddziałów ginekologiczno-położniczych w mniejszych miejscowościach.

Od stycznia 2024 r. do lipca 2025 r. w kraju zostało zamkniętych 29 oddziałów położniczych, a inne zawieszone w tym czasie były 18 razy.

Ministerstwo Zdrowia daje wyraźnie do zrozumienia, że trend ten będzie się utrzymywał i kolejne oddziały położnicze będą likwidowane.

W rzeczywistości projektowane rozwiązanie nie ma być więc poszerzeniem istniejącego systemu opieki położniczej o dodatkowe punkty, lecz na ma celu zastępowanie istniejących oddziałów położniczych punktami opieki o znacznie niższym standardzie.

W ramach trwających konsultacji publicznych pragniemy wyrazić sprzeciw wobec takich działań.

 

P.S. O sprawie mówiła prezes Fundacji Grupa Proelio dr Magdalena Korzekwa-Kaliszuk w wywiadzie dla Telewizji Trwam: https://www.youtube.com/live/K17VZBSBoto?si=37RgqkhC-7o85Jl-&t=483

12222 podpisało.
Osiągnijmy 20000 !
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Grupa Proelio z siedzibą w Warszawie, przy ul. Aleja Komisji Edukacji Narodowej 36 / 112B, 02-797 Warszawa. Dane będą wykorzystywane na potrzeby petycji, w celu informowania o kolejnych działaniach oraz w celach statystycznych. Podanie danych jest dobrowolne. Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać lub zażądać ich usunięcia.
Sz. P. Jolanta Sobierańska-Grenda, Minister Zdrowia

Stanowczo sprzeciwiamy się likwidacji oddziałów położniczych i zastępowaniu ich dyżurami położnych na SOR lub izbie przyjęć. Realizacja tego pomysłu znacząco obniży standard opieki okołoporodowej, będzie wiązała się z ryzykiem dla zdrowia kobiet i dzieci oraz negatywnie wpłynie na komfort kobiet w tak trudnym i ważnym momencie życia.

Projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego z pozoru wydaje się być bardzo cenną inicjatywą. Kobietom z regionów, w których w najbliższej okolicy nie ma oddziałów położniczych, z pewnością przydałoby się wsparcie. Projektu nie można jednak rozpatrywać z pominięciem szerszego kontekstu, którym jest trwająca likwidacja kolejnych oddziałów położniczych w mniejszych miejscowościach. Tylko od stycznia 2024 r. do lipca 2025 r. w kraju zamknięto 29 oddziałów położniczych, a inne zawieszone w tym czasie były 18 razy.

Oceniamy, że projektowane rozwiązanie w praktyce nie ma na celu poszerzenia istniejącego systemu opieki położniczej o dodatkowe punkty, lecz ma na celu zastępowanie istniejących oddziałów położniczych. Na taki cel rozporządzenia jednoznacznie wskazują wypowiedzi Ministra Tomasza Maciejewskiego, który mówił w wywiadach: „tam, gdzie oddziały położniczo-ginekologiczne nie będą funkcjonować w dotychczasowej formie, chcemy tworzyć specjalne punkty działające całodobowo”, „w czwartym kwartale zaproponujemy zmiany, aby zapewnić opiekę kobietom rodzącym w miejscach, które nie mają możliwości kontynuowania pracy oddziałów położniczych”. Stanowczo przeciwko temu protestujemy.

Minister Tomasz Maciejewski w wielu publicznych wypowiedziach podkreślał, że utrzymywanie oddziałów położniczych, w których przyjmowanych jest jedynie po 30, 80 czy nawet 100 porodów rocznie, nie tylko wiąże się ze stratami finansowymi dla organu prowadzącego, ale ma być też zagrożeniem dla pacjentek i noworodków. W odpowiedzi na poselską interpelację nr 11560 wskazał, że rzadsze przyjmowanie porodów „niewątpliwie wpływa na obniżenie umiejętności praktycznych oraz zwiększa prawdopodobieństwo błędów medycznych i ryzyko powikłań porodowych, zagrażając bezpieczeństwu pacjentek i noworodków oraz lekarzy”. Zdumiewa, że jako rozwiązanie problemu zaproponowali Państwo, działania, które z pewnością podwyższą ryzyko dla kobiet i rodzących się dzieci.

Nie ulega wątpliwości, że poród bez zapewnionej dostępności lekarza nie jest bezpieczniejszy od porodu z lekarzem-dyżurującym, który może w każdej chwili służyć pomocą. Co bowiem w sytuacji, w której powikłania pojawią się w trakcie porodu?

Zagrożeniem dla kobiet będzie nie tylko brak dostępności lekarza, ale także dyżur w punkcie tylko jednej położnej. Co bowiem w sytuacji jeśli ona akurat będzie przyjmować inny poród lub pojedzie z inną pacjentką do innego szpitala w ramach usługi transportowej?

Jeśli argumentem za likwidacją oddziałów położniczych miało być obniżenie umiejętności praktycznych spowodowane przyjmowaniem mniejszej liczby porodów, to trzeba sobie też postawić pytanie: jak na umiejętności praktyczne położnej wpłynie to, że prawdopodobnie będzie ona przyjmować jeszcze mniej porodów niż miało to miejsce na oddziale położniczym (bo zapewne jednak większość kobiet wybierze transport i poród w szpitalu położonym dalej)?

Wreszcie zwracamy uwagę na to, żę w trakcie porodu bardzo ważne jest zadbanie o komfort i emocje matki. Czy rodzenie na SOR, które często są przepełnione, gdzie potrafią przebywać agresywne osoby pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających, pozytywnie wpłynie na komfort kobiet?

„Proponowane rozwiązanie stanowi wartościowe uzupełnienie obowiązującego systemu świadczeń opieki zdrowotnej, przyczyniając się do poprawy bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet w ciąży, kobiet rodzących, kobiet w połogu oraz noworodków” – zapisała Pani w uzasadnieniu rozporządzenia. Tak będzie tylko, jeśli jednocześnie zapewnią Państwo utrzymanie istniejących oddziałów położniczych i nowe punkty opieki położnej będą ich uzupełnieniem, a nie rozwiązaniem, które będzie miało je zastąpić. Apelujemy o podjęcie wiążącego zobowiązania w tym zakresie. Bezpieczeństwo i komfort kobiet oraz ich dzieci, nie może być przestrzenią na której będzie się szukało oszczędności finansowych.

Powiesz o tej petycji innym? Udostępnij dalej!