15 listopada Ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger we wpisie na portalu X obraził Polaków upominających się o zadośćuczynienie za niemieckie zbrodnie dokonane w czasie II wojny światowej.
Odpowiadając europosłowi Arkadiuszowi Mularczykowi, który napisał, że chętnie przekaże mu "Raport o stratach wojennych Polski zadanych przez Niemcy", napisał:
„Szanowny panie pośle, myli się pan sądząc, że pański „raport” i pański aktywizm będą kształtować przyszłość naszych relacji. Ciągłe podziały kreowane przez ludzi takich jak pan, pomagają jedynie Putinowi.”.
Niemcy w latach 1939-1945 zabili ponad 5 milionów Polaków, a życie pozostałych zmienili w piekło, zniszczyli polskie miasta i wsie, rozkradli nasz majątek. Nigdy za to nie przeprosili i nie wypłacili odszkodowań.
Oskarżanie ludzi pragnących elementarnej sprawiedliwości o pomaganie Putinowi urąga ofiarom zbrodni i ich potomkom. Jest to tym większym skandalem, jeśli weźmie się pod uwagę, że to Niemcy – pomimo protestów Polski - jeszcze niedawno budowały wspólnie z Rosją rurociąg Nord Stream 2, a Ambasador Berger osobiście bronił tej inicjatywy.
Oburza też wzięcie słowa raport w cudzysłów i wyrażenie w ten sposób skrajnie lekceważącego stosunku wobec oficjalnego państwowego raportu dokumentującego straty poniesione przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej. To kompletny brak szacunku wobec naukowców, którzy opracowali raport oraz przede wszystkim wobec ofiar zbrodni w nim opisanych.
Niestety, pomimo że upłynęło już trochę czasu od wspomnianego wpisu, Ambasador Niemiec nie skasował go i nie przeprosił. Nie spotkał się on też z reakcją polskiego MSZ. Musimy wziąć sprawę w swoje ręce. To nie jest niewinny wpis internetowy, on jest wyraźnym wskazaniem jak Pan Ambasador podchodzi do tematu niemieckich zbrodni na Polach. Niech Ambasador dowie się, że są tysiące Polaków, którzy nie tylko nie akceptują przyjętej przez niego postawy ale uważają ją za skandaliczną.
Kierujemy list do Ambasadora Niemiec z oburzeniem wobec jego wpisu, żądaniem przeprosin i refleksji, której wyrazem byłoby podjęcie działań na rzecz wynagrodzenia Polakom ogromu krzywd zadanych przez państwo niemieckie.
Osiągnijmy 20000 !
Szanowny Panie Ambasadorze,
wyrażamy oburzenie w związku z Pana wpisem na portalu X z 15 listopada, w którym oskarżył Pan ludzi upominających się o zadośćuczynienie za niemieckie zbrodnie dokonane w czasie II wojny światowej o pomaganie Putinowi i z ostentacyjnym lekceważeniem potraktował Pan raport dokumentujący straty poniesione przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej, używając słowa raport w cudzysłowie.
Niemcy w latach 1939-1945 wymordowali 5,2 mln obywateli Polski, dokonując niewyobrażalnej rzezi całych grup społecznych, przede wszystkim Żydów, ale także polskiej inteligencji w ramach Intelligenzaktion i Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej, cywilnych mieszkańców Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego oraz licznych innych grup ludności; zrujnowali zdrowie milionom Polaków w wyniku działań wojennych, przeprowadzania psudoeksperymentów medycznych, przetrzymywania w obozach koncentracyjnych i nieludzkich warunków okupacji, zadali potworne cierpienie psychiczne milionom Polaków pozbawiając życia ich bliskich i wprowadzając na 6 lat rządy terroru, wywieźli do Niemiec i wykorzystali do niewolniczej pracy ponad 2 miliony Polaków, doszczętnie zniszczyli setki miast i tysiące wsi, równając z ziemią m.in. stolicę Polski – Warszawę i zagrabili ogromny majątek, w tym ponad pół miliona dziel sztuki.
Pana Państwo nigdy za to prawdziwie nie przeprosiło i nie zadośćuczyniło. Polska nigdy nie otrzymała reparacji wojennych za poniesione w czasie wojny straty. Za takie nie można uznać kwoty wypłaconej ZSRR, której niewielka część miała trafić do Polski i której nie otrzymaliśmy. Miliony obywateli polskich, którzy doświadczyli niewyobrażalnych cierpień fizycznych i psychicznych, a często stracili cały swój dobytek, nigdy nie otrzymały żadnego odszkodowania. Niemcy do dziś nie rozliczyły się także z grabieży dzieł kultury i sztuki należących do państwa polskiego i do obywateli polskich. Znaczna część spośród niemieckich zbrodniarzy uniknęła poniesienia odpowiedzialności za swoje czyny. Co więcej, Polacy, niebędący Żydami, należą do praktycznie niezauważanych ofiar II wojny światowej w niemieckiej kulturze pamięci, co pokazały przeprowadzane w ostatnich latach badania.
Upominanie się o zadośćuczynienie nie jest pomaganiem Putinowi, ale jest dążeniem do elementarnej sprawiedliwości. Ubolewamy, że większość Polaków, którzy przeżyli piekło niemieckiej okupacji, umarło w późniejszych latach nie doczekawszy się sprawiedliwości ani zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Ciągle jednak część takich osób żyje. Żyją też potomkowie ofiar niemieckich zbrodni, na których życiu także odcisnęły one ogromne piętno.
Zasłanianie się argumentem „ad Putinum” po to, by zamknąć dyskusję o reperacjach i uniknąć odpowiedzialności za dokonane przez Niemców zbrodnie jest obraźliwe dla ofiar zbrodni i ich potomków. Jest jednocześnie skrajnie nieuczciwe, jeśli weźmie się pod uwagę, że to Niemcy – pomimo protestów Polski - jeszcze niedawno budowały wspólnie z Rosją rurociąg Nord Stream 2, a Pan osobiście zawzięcie bronił tej inicjatywy.
Uznajemy ponadto za głęboko niestosowne wzięcie słowa raport w cudzysłów i wyrażenie w ten sposób ostentacyjnie lekceważącego stosunku wobec oficjalnego państwowego raportu dokumentującego straty poniesione przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej. W ten sposób okazał Pan brak szacunku nie tylko wobec grupy naukowców, którzy opracowali raport ale przede wszystkim wobec ofiar niemieckich zbrodni w nim opisanych.
Zależy nam na dobrych, sąsiedzkich relacjach z Niemcami. Takich relacji nie da się jednak zbudować bez uczciwego rozliczenia się przez Pana Państwo z dokonanymi przez siebie zbrodniami. Temat reparacji nie jest zamknięty na płaszczyźnie prawnej, a tym bardziej moralnej.
Oczekujemy publicznych przeprosin oraz refleksji, której wyrazem byłoby podjęcie działań na rzecz wynagrodzenia Polakom ogromu krzywd zadanych przez państwo niemieckie, zwrócenia zagrabionego mienia oraz wypłacenia Polsce należnych reparacji.

