Wirus HPV jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych wirusów na świecie. Może prowadzić do poważnych chorób, takich jak różne typy nowotworów. Dlatego bardzo istotna jest jego skuteczna profilaktyka.
W 2023 r. rząd Prawa i Sprawiedliwości rozpoczął program bezpłatnych szczepień dzieci przeciw wirusowi . Towarzyszyła mu bardzo szeroka kampania promocyjna. Działania te pełniły bardzo ważną funkcję społeczną i warto je docenić, ale niestety sposób ich prowadzenia wzbudzał też zastrzeżenia.
Wirus HPV w zdecydowanej większości przypadków przenosi się poprzez kontakty seksualne. Co za tym idzie kluczowym sposobem zapobiegania zakażeniu jest wstrzemięźliwość seksualna i wierność małżeńska (tym bardziej, że wirusem można się zarazić także przez kontakt skórny w okolicach narządów płciowych i prezerwatywy nie zapewniają przed nim ochrony). Tymczasem w kampanii nigdzie nie można było znaleźć o tym informacji, koncentrowała się ona wyłącznie na zachęcie do szczepień. W spotach promocyjnych pomijano informację jaką drogą przenosi się wirus, akcentowano jedynie że szczepionka może pomóc ochronić dzieci w przyszłości przed nowotworami. Na dedykowanych stronach ta informacja znajdowała się jedynie gdzieś między wierszami. W spotach oraz na dedykowanych stronach w domenach rządowych nie informowano ponadto, że szczepionka nie chroni przed wszystkimi odmianami wirusa (choć warte podkreślenia jest, że chroni przed najbardziej onkogennymi typami wirusa – 16 i 18).
W naszej ocenie tak nie powinna wyglądać odpowiedzialna profilaktyka chorób przenoszonych drogą płciową. Dobra kampania nie powinna ukrywać przed rodzicami kluczowych informacji odnośnie szczepień i przede wszystkim powinna uwzględniać najskuteczniejszą formę zapobiegania danej chorobie
Zmienił się rząd, znów prowadzona jest kampania promująca szczepienia i robione jest to w identyczny sposób jak wcześniej : bez informowania skąd bierze się wirus i bez zachęcania do wstrzemięźliwości seksualnej.
Co gorsza rządzący poprzez inne działania zaczęli wspierać szkodliwą aktywność seksualną młodych ludzi oraz uderzać w czynniki chroniące przed ryzykownymi zachowaniami w sferze seksualnej.
Ze szkół wycofano „Wychowanie do Życia w rodzinie”, które umiejscawiało seksualność w kontekście miłości, małżeństwa, rodziny, którego program przewidywał zniechęcanie młodzieży do wczesnej inicjacji seksualnej oraz zachęcanie do czystości przedmałżeńskiej. W miejsce WDŻ wprowadzono „Edukację zdrowotną”, w której seksualność omawiana jest w oderwaniu od kontekstu społecznego. Z podstawy programowej dla szkół ponadpodstawowych wykreślono punkty mówiące o szkodliwości przedwczesnej inicjacji seksualnej. Przekaz jaki wyłania się z podstawy programowej, to że współżycie seksualne po 15 roku życia jest ok, byle było świadome, dobrowolne i z antykoncepcją. Treści w zakresie profilaktyki chorób przenoszonych, które przewiduje udostępniony przez Ministerstwo Edukacji przykładowy program nauczania, to: „bezpieczne zachowania seksualne, stosowanie prezerwatyw, szczepienia (np. HPV, HBV), regularne badania”. Nie ma tutaj mowy o wstrzemięźliwości seksualnej i wierności małżeńskiej.
Koalicja rządząca przegłosowała ponadto ustawę umożliwiającą dostęp do tabletek „dzień po” bez recepty i bez zgody oraz wiedzy rodziców już 15-latkom . Ustawę po naszym proteście zawetował Prezydent Andrzej Duda, ale koalicja łamiąc prawo wprowadziła „program pilotażowy”, w ramach którego pigułki są dostępne w niektórych aptekach i można je otrzymać ,niemal od ręki.
Wymowny jest też niedawny przykład, gdy jedna z partii tworzących rząd Polska 2050 przedstawiła projekt ustawy zakładający finansowanie darmowej antykoncepcji dla młodych dorosłych kobiet między 18 a 25 rokiem życia. Rok wcześniej Polska 2050 złożyła jeszcze bardziej kontrowersyjny projekt, który zakładał finansowanie darmowej antykoncepcji darmowej dla kobiet już od 15 roku życia.
To bardzo nieodpowiedzialny kierunek. Odpowiedzialna profilaktyka chorób przenoszonych drogą płciową musi obejmować wspieranie wstrzemięźliwości seksualnej i wierności małżeńskiej. Podkreślić przy tym trzeba, że to nie muszą być działania wprost ukierunkowane na promowanie dojrzałego podejścia do seksualności. Warto wspierać także działania wzmacniające czynniki chroniące przed szkodliwymi postawami (rodzina, praktyki religijne) oraz ograniczające czynniki ryzyka takie jak seksualizacja, alkohol, czy narkotyki.
Kierujemy apel do Minister Zdrowia o uzupełnienie działań podejmowanych w ramach profilaktyki HPV.
Niedawna zmiana na stanowisku Ministra daje nadzieję na to, że zostaniemy wysłuchani, ale niezależnie od tego uważamy, że warto zainicjować szerszą dyskusję o skutecznej profilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową.
- - -
Zwracamy uwagę na to, że wirus HPV może rozprzestrzeniać się także inną drogą niż poprzez kontakty seksualne. Nawet jeśli są to stosunkowo rzadkie przypadki, to takie ryzyko istnieje. Dlatego oprócz zachowywania wierności małżeńskiej i wstrzemięźliwości seksualnej warto się badać oraz rozważyć szczepienie.
Osiągnijmy 10000 !
Szanowna Pani Minister,
Doceniamy podejmowane przez Ministerstwo działania profilaktyczne wobec wirusa HPV oraz nowotworów, które on wywołuje. Dziękujemy za umożliwienie kobietom wykonywania nowoczesnych badań przesiewowych (test HPV i cytologia płynna) oraz rozwijanie programu dobrowolnych szczepień dla dzieci. Jednocześnie pragniemy zaapelować o uzupełnienie działań profilaktycznych o wspieranie wstrzemięźliwości seksualnej i wierności małżeńskiej.
Wirus HPV najczęściej przenosi się poprzez kontakty seksualne. Co za tym idzie wstrzemięźliwość seksualna i wierność małżeńska jest kluczowym sposobem jego zapobiegania. Wstrzemięźliwość seksualna jest tym istotniejsza, że wirusem można się zarazić także przez kontakt skórny w okolicach narządów płciowych i nie można się przed nim w pełni ochronić stosując prezerwatywy. Z kolei szczepienia, choć chronią przed najbardziej onkogennymi typami wirusa – 16 i 18, nie zapewniają ochrony przed jego wieloma innymi odmianami.
Mamy świadomość, że współcześnie wstrzemięźliwość seksualna nie jest rozwiązaniem akceptowalnym dla wszystkich, ale uważamy że nie powinno się całkowicie rezygnować z niego w działaniach profilaktycznych. A tak niestety dzieje się obecnie.
Informacji o tym, jaki jest najpewniejszy sposób uniknięcia zakażenia wirusem HPV oraz o tym, że szczepienia nie chronią przed jego wszystkimi odmianami, nie znajdziemy na dedykowanych stronach internetowych: „Wirus HPV – co powinieneś wiedzieć” w domenie pacjent.gov.pl oraz „O chorobie” na stronie Ministerstwa Zdrowia.
Kampania medialna koncentruje się wyłącznie na zachętach do szczepienia dzieci i badaniu się przez dorosłych. W spotach nie tylko nie ma mowy o tym, jakie postawy pozwalają uniknąć kontaktu z wirusem, ale pomijana jest nawet informacja jaką drogą on się przenosi. Akcentowane jest jedynie to, że szczepionka może pomóc ochronić dzieci w przyszłości przed nowotworami. Zwracamy uwagę, że tak formułowany przekaz powoduje, że kampania nie spełnia funkcji edukacyjnej. Co więcej w przypadku części rodziców taka kampania może być przeciwskuteczna. Pomijanie kluczowej informacji sprawia, że czują, że próbuje się ich zmanipulować.
W szkołach zrezygnowano z przedmiotu „Wychowania do Życia w Rodzinie” (WDŻ) który umiejscawiał seksualność w kontekście miłości, małżeństwa, rodziny i który przewidywał zniechęcanie młodzieży do wczesnej inicjacji seksualnej oraz zachęcanie do czystości przedmałżeńskiej. W miejsce WDŻ wprowadzono „Edukację zdrowotną”, w której podstawa programowa przewiduje omawianie seksualności w oderwaniu od kontekstu społecznego. Z podstawy programowej dla szkół ponadpodstawowych wykreślono punkty mówiące o szkodliwości przedwczesnej inicjacji seksualnej. Treści w zakresie profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową, które przewiduje udostępniony przez Ministerstwo Edukacji przykładowy program nauczania, to: „bezpieczne zachowania seksualne, stosowanie prezerwatyw, szczepienia (np. HPV, HBV), regularne badania”. Nie ma tutaj mowy o wstrzemięźliwości seksualnej i wierności małżeńskiej. Choć nowy przedmiot z założenia ma pełnić funkcję prozdrowotną, to w dziedzinie profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową, to zmiana na gorsze. Badania przeprowadzone niezależnie przez Ośrodek Rozwoju Edukacji i Instytut Profilaktyki Zintegrowanej pokazywały, że udział w WDŻ był czynnikiem chroniącym przed wczesnymi kontaktami seksualnymi. Podstawa programowa „edukacji zdrowotne” rodzi obawy o to, czy nowy przedmiot spełni podobną rolę.
Prosimy o:
- uzupełnienie informacji na stronach rządowych poświęconych wirusowi HPV o to, jaki jest najpewniejszy sposób jego uniknięcia oraz o to, że szczepienia nie chronią przed wszystkimi jego odmianami
- informowanie w spotach, że wirus HPV jest wirusem, do którego zakażenia dochodzi poprzez kontakty seksualne.
- podejmowanie działań edukacyjnych zniechęcających do wczesnej inicjacji seksualnej, promujących ograniczanie liczby partnerów seksualnych i zachęcających do wierności małżeńskiej albo przynajmniej wspieranie podmiotów podejmujących takie inicjatywy.
Zwracamy przy tym uwagę, że to nie muszą być jedynie działania wprost ukierunkowane na promowanie odpowiedzialnego podejścia do seksualności. Warto wspierać także działania wzmacniające czynniki chroniące przed szkodliwymi postawami (rodzina, praktyki religijne) oraz ograniczające czynniki ryzyka takie jak seksualizacja, alkohol, czy narkotyki.
- dopilnowanie, aby zajęcia „Edukacji zdrowotnej”, mimo zmian w podstawie programowej względem „Wychowania do Życia w rodzinie”, dalej wzmacniały u uczniów pragnienie budowania szczęśliwej rodziny i małżeństwa, zniechęcały do wczesnej inicjacji seksualnej oraz do kontaktów seksualnych z wieloma partnerami. To bardzo ważne czynniki wspierające/czynniki ryzyka w profilaktyce chorób przenoszonych drogą płciową.
Łączy nas wspólny cel – pragnienie ochrony Polaków przed groźnymi konsekwencjami wirusa HPV. Jesteśmy przekonani, że wymienione przez nas działania, pomogą go jeszcze skuteczniej realizować.

