20 października Ministerstwo Zdrowia opublikowało projekt rozporządzenia, który zakłada wprowadzenie obowiązku szczepień przeciw wirusowi HPV dla dzieci w wieku 9-15 lat. Obowiązek ma wejść życia od 1 stycznia 2027 r. i objęte mają nim zostać wszystkie dzieci urodzone w 2018 r. lub później.
W ramach konsultacji publicznych rozporządzenia złożyliśmy podpisany przez 15 tys. osób apel o zachowanie dobrowolności w szczepieniach dzieci przeciw HPV oraz uwagi do projektu rozporządzenia.
Zwróciliśmy w nich uwagę na to, że wirus HPV rozprzestrzenia się drogą płciową, a ryzyko jego zakażenia rośnie wraz z liczbą partnerów seksualnych.
Ryzyko zarażenia się tym wirusem jest minimalne, jeśli dzieci będą w przyszłości zachowywać wstrzemięźliwość seksualna i wierność małżeńską. Rodzice mają prawo nie życzyć sobie, aby ich dzieci były zmuszane do szczepień, które mogą nie być im potrzebne, a które mogą mieć skutki uboczne. W charakterystyce produktu leczniczego dwóch stosowanych w Polsce szczepionek możemy przeczytać, że bardzo częstym skutkiem ubocznym ich przyjęcia jest ból, częstym skutkiem są nudności, wymioty, wysoka gorączka, wysypka, a zdarzają się też omdlenia i drgawki. Przy leku opartym na tej samej substancji, zgłaszane były przypadki ostrego zapalenia mózgu.
Trzeba też brać pod uwagę to, że szczepionkę można przyjąć w dowolnym momencie, także w dorosłym życiu. Jeśli dziecko odrzuci wartości przekazywane przez rodziców albo postanowi związać się z osobą, która wcześniej z kimś współżyła seksualnie, to może się wtedy zaszczepić.
Rozumiemy rodziców, którzy wolą dmuchać na zimne i zaszczepić dziecko na wypadek, jakby dzieci odrzuciły w przyszłości przekazywane przez nich wartości, związały się z osobą, która wcześniej z kimś współżyła seksualnie albo zaistniała sytuacja kontaktu z wirusem w inny sposób niż poprzez aktywność seksualną.
Rozumiemy rodziców, którzy wychodzą z założenia, że nie ma co dziecku wstrzykiwać substancji, która może mieć nieprzyjemne a nawet groźne skutki uboczne, dopóki naprawdę nie będzie to potrzebne. Uważamy, że każdy rodzic powinien mieć prawo sam zważyć ryzyko i ocenić co będzie lepsze dla dziecka.
Zamiast zmuszania do szczepień, zaproponowaliśmy rozwiązanie alternatywne - zachowanie dobrowolnego charakteru szczepień przeciw HPV, przy jednoczesnym rozszerzeniu go na młodzież po 15 roku życia oraz młodych dorosłych.